piątek, 11 listopada 2016

piękna jesienią #5 - pielęgnacja włosów

Niestety jestem posiadaczką włosów, choć nigdy nie farbowanych i nie zabiegami termicznymi, to bardzo podatnymi na puszenie się. Jesienią problem ten wzrasta dwukrotnie, wilgoć i czapki. Staram się dlatego wprowadzić do mojej pielęgnacji włosów kosmetyki, które zredukują ten problem do jak najmniejszej skali. Dzisiaj pokażę Wam czego aktualnie używam, aby moje włosy wyglądały dość przyzwoicie.

Dodam jeszcze, że mam wymagającą skórę głowy. Nie mogę używać systematycznie szamponów z SLSem, ponieważ jego stosowanie na dłuższą metę powoduje u mnie podrażnienie. Niestety obecnie nie mam żadnego szamponu bez tego składnika i już podrażnienie wystąpiło. Muszę jak najszybciej iśc do rossmanna po mojego ulubieńca wszechczasów - szampon babydream.

A teraz zacznijmy od początku, szampon. Obecnie używam fryzjerskiego goldwell do włosów kręconych. Jest świetny, podkreśla ładnie moje delikatnie fale na włosach, nie plącze ich wcale, a nawet mogę powiedzieć, że delikatnie je nawilża (naprawdę!). Ogólnie najlepszy szampon jakiego kiedykolwiek używałam, ale jak już wspomniałam wcześniej nie mogę używać produktów z SLSem na co dzień, a ten niestety ów składnik posiada. Raz w tygodniu staram się używać mocniej oczyszczającego szamponu, ten tutaj to odlewka z pełnej butli, która stoi w domu szamponu z babuszki agafii wzmacniającego na cedrowym propolisie. Ładnie oczyszcza włosy z silikonów, które lądują na nich podczas całego tygodnia i oleju. Ładnie pachnie, fajnie się pieni. Jak dla mnie bardzo dobry szampon za niską cenę. 

Następnie pielęgnacja. Pod prysznicem używam odżywki z garnier fructis oil repair 3, bardzo dobra, tania odżywka ułatwiająca rozczesanie włosów, zapobiega też ich puszeniu się. Po prysznicu używam olejku z marion migdały i dzika róża, jest w porządku, ale mało wydajny i znam lepsze sera na końcówki. Dodatkowo przed każdym wyjściem z domu spryskuje włosy odżywką w sprayu z gliss kura hialuron hair filler, zapobiega puszczeniu się włosów i mam wrażenie, że chroni je też przed czynnikami zewnętrznymi. Czasami, kiedy mam "lenia" zastępuje mi też inne odżywki od razu po umyciu włosów, daje radę. Raz w tygodniu robię sobie "dzień dla włosów" i stosuję wtedy m.in. maskę drożdżową z babuszki Agafii na skalp. Ale jedynie co mogę na razie o niej powiedzieć to to, że ma bardzo ładny zapach, więcej napiszę o niej gdy użyję jej więcej razy.
Dodatkowo podczas "dnia dla włosów" używam jeszcze na ok. 3 godziny oliwkę dla matek babydream fur mama, a po zmyciu jej odżywki nakładam na ok. pół godziny maskę kreatin complex, która bardzo fajnie dociąża mi włosy i zapobiega ich puszeniu się (niestety nie ma ich na zdjęciu, ponieważ są w domu).

Staram się dbać o swoje włosy, widzę poprawę w ich stanie od kiedy zaczęłam je olejować, polecam to każdej z Was. Na pewno będziecie zadowolone. Nie zapominam też nigdy o zabezpieczeniu końcówek, dzięki temu nawet kiedy co 3 miesiące chodzę je podciąć do fryzjera nie mam ani jedej rozdwojonej końcówki.

A jak wygląda Wasza pielęgnacja? Lubicie dbać o włosy?

47 komentarzy:

  1. Też używam spray od Gliss kur, ale wersję w różowej buteleczce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam kiedyś tą wersję, ślicznie pachniała :)

      Usuń
  2. Bardzo lubiłam tą odżywkę Garniera! Jej zapach była dla mnie świetny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie zapach ma super, nawet maskuje zapach chloru :D

      Usuń
  3. Miałam tę maskę z Agafii i bardzo dobrze działała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że u mnie też się sprawdzi :)

      Usuń
  4. Ciekawa jestem tego szamponu Goldwell, bo potrzebuję czegoś co podkreśli moje fale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. serdecznie polecam ten szampon, fale po jego użyciu są fajnie "ustatkowane" :)

      Usuń
  5. Mam tylko Marion choć inny rodzaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że jesteś z niego bardziej zadowolona niż ja :)

      Usuń
  6. Uwielbiam te rosyjskie kosmetyki, ostatnio kupiłam czarne mydło i jest rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zastanawiałam się właśnie nad zakupem czarnego mydła :)

      Usuń
  7. Nie znam nic, ale maskę drożdżową chętnie bym wypróbowała, czytałam pozytywne recenzje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest tania więc wydaje mi się, że tym bardziej warto wypróbować :)

      Usuń
  8. Gdyby nie gliss kur zapewne wyrwałabym wszystkie włosy przy czesaniu :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. niestety nie mam jeszcze o niej wyrobionej opinii, ale wydaje mi się, że nie było to nieudany zakup :)

      Usuń
  10. Uwielbiam maskę drożdżową. Działa cuda na włosach :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby u mnie też zdziałała cuda :) również pozdrawiam :*

      Usuń
  11. Ja z pielęgnacją włosów to mam tak... etapowo. Jak zetnę to dbam każdego dnia, a potem tak zapominam zapominam... aż wstyd się przyznać :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ooo znajomy Gliss Kur :D Chętnie skuszę się na ten produkt Marion, ich olejek do demakijażu bardzo mi się sprawdził więc chętnie spróbuję i tego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że będziesz bardziej zadowolona niż ja :)

      Usuń
  13. Nie lubię Babuszki, ale czuję się wręcz zmuszona kupić tą odżywkę, bo widzę, że jest mega polecana :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kupiłam właśnie dlatego że jest na co drugim blogu :)

      Usuń
  14. Też mam tą odżywkę w sprayu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mam odżywkę z Gliss Kura i dobrze mi się sprawdza :) obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że Ty również jesteś z niej zadowolona :)
      dziękuję ślicznie :)

      Usuń
  16. uwielbiam odżywki w sprayu z gliss kura

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie również Babydream sprawdza się doskonale :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że jesteś z niego zadowolona :)

      Usuń
  18. Akurat tych kosmetyków nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. część z nich jest naprawdę godna wypróbowania :)

      Usuń
  19. Znam odżywkę z Gliss Kura i maskę drożdżową Agafii :D Gliss Kury wszystkie dobrze się u mnie sprawdzają i ja często wracam do nich zamiennie - każda ma inny zapach i wybieram ten, który w danej chwili najbardziej mi odpowiada. Co do Babuszki Agafii - używałam jej chyba 2, czy 3 razy i nie wyrobiłam sobie na jej temat jednoznacznej opinii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tak samo jak i u mnie, babuszkę mam krótko w swojej pielęgnacji, a gliss kury zamieniam i wybieram je po zapachu :)

      Usuń
  20. Bardzo lubię odżywki z Gliss Kura są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  21. I jak oceniasz tę maskę http://kosmetykiorientu.pl/maski-do-wlosow/30-receptury-babuszki-agafii-maska-drozdzowa-pobudzajaca-wzrost-wlosow.html? Ja stosuję ją już drugi miesiąc i jak na razie jestem bardzo zadowolona z efektów :) Nie spodziewałam się nie wiadomo jakich, więc jestem naprawdę mile zaskoczona. Rzeczywiście widzę, że włosy zaczęły szybciej rosnąć (zauważyła to nawet moja fryzjerka, jak przyspieszyłam podcięcie grzwyki, bo zaczęła mi wpadać do oczu), pojawił się wysyp baby hair, co trochę zabawnie wygląda, ale tak czy siak mnie cieszy, bo chciałabym zapuścić włosy (na razie są tylko do ramion, a docelowo mają być długie). Ogólnie po tej masce wyglądają fajnie, są nawilżone, zdrowe i lśniące. Rozważam zamówienie kolejnych produktów tej marki :)

    OdpowiedzUsuń