niedziela, 27 listopada 2016

piękna jesienią #7 podsumowanie akcji

Nadszedł czas na podsumowanie akcji, która została zorganizowana przez Karolinę z bloga pasjekaroliny. Przyznam, że ten czas bardzo szybko mi upłynął, aż sama jestem w szoku.

Poniżej znajdują się podlinkowane wszystkie posty, które opublikowałam w ramach tej akcji:
1. ulubione kosmetyki do makijażu - klik
2. produkty do ust - kilk 
3. ulubione kolory hybryd na jesień - klik
4. pielęgnacja - klik
5. pielęgnacja włosów - klik
6. relaks - klik

Bardzo cieszę się, że wzięłam udział w tej akcji. Przyznam szczerze, że mam ostatnio bardzo mało czasu i gdyby nie "przymus" do pisania postów pewnie nie pojawiałyby się one na moim blogu. Założyłam tego bloga bardzo niedawno więc bardzo się cieszę, że nie zrobiłam żadnej przerwy w blogowaniu już na początku, a to wszystko dzięki tej akcji.

Co więcej, odkryłam dużo ciekawych blogów. I inne osoby mogły poznać mojego bloga. :)

Widziałam na innych blogach dużo inspirujących zdjęć czy samych sposobów pisania notek, które zwłaszcza na początku pisania bloga są mi bardzo pomocne.

Podsumowując, przeogromnie cieszę się, że wzięłam udział w tej akcji. Przyniosła ona mi wiele korzyści tj. obserwatorzy czy komentarze, ale także dzięki niej odkryłam jak fajne może być blogowanie. nie mogę już doczekać się kolejnej takiej akcji, w której będę mogła wziąć udział. :)

sobota, 19 listopada 2016

piękna jesienią #6 - relaks

Kolejna notka w ramach akcji piękna jesienią dotyczy relaksu. Kiedy wieczory są coraz dłuższe mamy teoretycznie więcej czasu na błogie lenistwo. U mnie ostatnio tego czasu jest zdecydowanie za mało, co widzicie po częstotliwości dodawanych przeze mnie postów, ale jak tylko będę miała możliwość to obiecuję, że będę bardziej udzielać się na blogu.


Choć nie lubię jesieni to uwielbiam te wieczory kiedy mam chwilę wolnego i mogę poleniuchować nie myśląc o tym, że trzeba zrobić to i tamto, a jutro będzie to czy tamto. Takie dni zdarzają się rzadko więc tym bardziej trzeba je dobrze wykorzystać. ;)

Mam kilka sposobów, aby te chwilę maksymalnie sobie umilić, oto one:
1. Dobra książka - jestem chyba jedną z nielicznych osób, którą nudzą filmy (tylko te oglądane w samotności) i większość seriali. Zdecydowanie bardziej wolę czytać książki, nic nie jest w stanie mnie wtedy rozproszyć, zapominam o błogim świecie. Jestem fanką romansideł i kryminałów, kiedy bardzo lubiłam też czytać książki fantasy (takie o wampirach, wiecie był jakiś czas temu bum na tę tematykę :D).
2. Koc, sweter i kapcie - musi być cieplutko! :)
3. Herbata - jestem fanką herbat, ale nie tych owocowych czy zwykłych czarnych. Bardzo lubię herbatki ziołowe, np. czystek, zielone (moja ulubiona to wersja z pigwą z bigactice) czy też ostatnio bardzo polubiłam herbatkę earl grey z cytryną i sokiem z malin. 
4. Świeczki, woski itp. - uwielbiam piękne zapachy, ogólnie bardzo zwracam uwagę na zapachy, które mnie otaczają. Ostatnio zaopatrzyłam się w kilka wosków z kringle candle - serdecznie polecam! :)
5. Youtube - uwielbiam oglądać filmiki urodowe na yt, caaałymi godzinami. :)


A jakie są Wasze ulubione sposoby spędzania wolnego czasu? 

piątek, 11 listopada 2016

piękna jesienią #5 - pielęgnacja włosów

Niestety jestem posiadaczką włosów, choć nigdy nie farbowanych i nie zabiegami termicznymi, to bardzo podatnymi na puszenie się. Jesienią problem ten wzrasta dwukrotnie, wilgoć i czapki. Staram się dlatego wprowadzić do mojej pielęgnacji włosów kosmetyki, które zredukują ten problem do jak najmniejszej skali. Dzisiaj pokażę Wam czego aktualnie używam, aby moje włosy wyglądały dość przyzwoicie.

Dodam jeszcze, że mam wymagającą skórę głowy. Nie mogę używać systematycznie szamponów z SLSem, ponieważ jego stosowanie na dłuższą metę powoduje u mnie podrażnienie. Niestety obecnie nie mam żadnego szamponu bez tego składnika i już podrażnienie wystąpiło. Muszę jak najszybciej iśc do rossmanna po mojego ulubieńca wszechczasów - szampon babydream.

A teraz zacznijmy od początku, szampon. Obecnie używam fryzjerskiego goldwell do włosów kręconych. Jest świetny, podkreśla ładnie moje delikatnie fale na włosach, nie plącze ich wcale, a nawet mogę powiedzieć, że delikatnie je nawilża (naprawdę!). Ogólnie najlepszy szampon jakiego kiedykolwiek używałam, ale jak już wspomniałam wcześniej nie mogę używać produktów z SLSem na co dzień, a ten niestety ów składnik posiada. Raz w tygodniu staram się używać mocniej oczyszczającego szamponu, ten tutaj to odlewka z pełnej butli, która stoi w domu szamponu z babuszki agafii wzmacniającego na cedrowym propolisie. Ładnie oczyszcza włosy z silikonów, które lądują na nich podczas całego tygodnia i oleju. Ładnie pachnie, fajnie się pieni. Jak dla mnie bardzo dobry szampon za niską cenę. 

Następnie pielęgnacja. Pod prysznicem używam odżywki z garnier fructis oil repair 3, bardzo dobra, tania odżywka ułatwiająca rozczesanie włosów, zapobiega też ich puszeniu się. Po prysznicu używam olejku z marion migdały i dzika róża, jest w porządku, ale mało wydajny i znam lepsze sera na końcówki. Dodatkowo przed każdym wyjściem z domu spryskuje włosy odżywką w sprayu z gliss kura hialuron hair filler, zapobiega puszczeniu się włosów i mam wrażenie, że chroni je też przed czynnikami zewnętrznymi. Czasami, kiedy mam "lenia" zastępuje mi też inne odżywki od razu po umyciu włosów, daje radę. Raz w tygodniu robię sobie "dzień dla włosów" i stosuję wtedy m.in. maskę drożdżową z babuszki Agafii na skalp. Ale jedynie co mogę na razie o niej powiedzieć to to, że ma bardzo ładny zapach, więcej napiszę o niej gdy użyję jej więcej razy.
Dodatkowo podczas "dnia dla włosów" używam jeszcze na ok. 3 godziny oliwkę dla matek babydream fur mama, a po zmyciu jej odżywki nakładam na ok. pół godziny maskę kreatin complex, która bardzo fajnie dociąża mi włosy i zapobiega ich puszeniu się (niestety nie ma ich na zdjęciu, ponieważ są w domu).

Staram się dbać o swoje włosy, widzę poprawę w ich stanie od kiedy zaczęłam je olejować, polecam to każdej z Was. Na pewno będziecie zadowolone. Nie zapominam też nigdy o zabezpieczeniu końcówek, dzięki temu nawet kiedy co 3 miesiące chodzę je podciąć do fryzjera nie mam ani jedej rozdwojonej końcówki.

A jak wygląda Wasza pielęgnacja? Lubicie dbać o włosy?

czwartek, 3 listopada 2016

piękna jesienią #4 - pielęgnacja

Dzisiaj kolejny post w ramach akcji "piękna jesienią". tym razem nadeszła pora na pielęgnację.
Nie chcę jednak opisywać mojej całej pielęgnacji krok po kroku. Sądzę, że byłby to zbyt obszerny post i coś takiego wolę napisać oddzielnie z podziałem na części. Dziś z kolei napiszę o kosmetykach, które są niezbędne w mojej pielęgnacji właśnie jesienią.




Jesienią stawiam na nawilżenie, niestety borykam się w te zimne miesiące z dość suchą skórą na ciele. Bardzo lubię używać olejki, od razu po prysznicu, jeszcze na mokre ciało, ten tutaj na zdjęciu to olejek pielęgnacyjny z eveline, ale lubię też bardzo inne oleje, np. olejek dla matek z babydream. Lubię też balsamy, które mocno nawilżają ale jednocześnie szybko się wchłaniają, a jeśli mają pompkę to już je ubóstwiam. Te z eveline skradły moje serce, obecna buteleczka (nie pierwsza) to balsam ultranawilżający

Jesienią również skóra moich dłoni odczuwa skutki zimnej temperatury, lubię te które nie zostawiają na dłoniach tłustego filmu, na zdjęciu to oriflame krem do rąk i paznokci. Nie zapominam o stopach, które wymagają ode mnie uwagi codziennie, krem do stóp od evree to zdecydowany ulubieniec.

Twarz, czyli jedna z najważniejszych części ciała jeśli chodzi o pielęgnację. Stawiam na nawilżenie, żeby uniknąć suchych skórek. Na co dzień stosuję krem rumiankowy z ziaji, pięknie pachnie i świetnie nawilża. Od czasu do czasu, kiedy potrzebuję mocniejszego nawilżenia to używam kremu ochronnego z bambino lub maści z witaminą a.

Usta, o nie dam intensywnie przez cały rok, ponieważ są zawsze przesuszone. Do torebki wędruje pomadka nivea hydro care, a w domu zostaje karmelowy uniwersalny balsam oriflame, którzy używam kiedy tylko mam czas oraz na noc.
Zastanawiam się nad jakimś peelingiem, macie coś godnego polecenia? :)

Jak prezentuje się Wasza pielęgnacja jesienią? Macie jakiś "jesiennych" ulubieńców w pielęgnacji?

środa, 26 października 2016

#piękna jesienią - ulubione kolory hybryd na jesień

Jestem wielbicielką lakierów hybrydowych, po prostu je uwielbiam! Za trwałość, połysk i nie wyobrażam sobie powrotu do zwykłych lakierów do paznokci.
Kolory, które noszę przez cały rok to właśnie te jesienne, ciemniejsze i w dość stonowanych odcieniach.




Jako pierwsze przedstawię Wam kolory, które chyba każdemu kojarzą się z jesienią. Będą to odcienie czerwieni.
Pierwszy z nich czyli Semilac 005 Berry Nude brudny, ciemniejszy beż z domieszką różu - skradł moje serce. Następnie Semilac 028 Classic Wine - jeśli szukacie idealnego odcienia wina, bordo to właśnie on. Semilac 063 Legendary Red - czerwień lecz lekko pomarańczowa, ale nadal niejaskrawa. Neo Nail Sexy Red - piękna, prawdziwa, czyta czerwień bez żadnych domieszek innych odcieni.



Następnie odcienie niebieskiego, które osobiście lubię nosić na paznokciach, w odróżnieniu od jakichkolwiek innych kolorów, które "rzucają się w oczy". Semilac 013 Indigo - dość ciemny niebieski, ale w stonowanym odcieniu, a potem Neo Nail Sea Stone - ciężki do opisania kolor, coś pomiędzy granatem a szarością - tak samo piękny jak poprzednik. Potem mamy klasyczną czerń od Neo Nail czyli Pure Black.



Ostatnia grupa to lakiery, które zdecydowanie pasują na każdą porę roku jak i każdą okazję. Są to Semilac 032 Bisciut - piękny mleczny ciasteczkowy kolor, kiedy nie wiem jak pomalować paznokcie to sięgam po niego. Semilac 135 Frappe - nude, ale z domieszką brzoskwini, tak samo piękny i uniwersalny jak jego poprzednik. Semilac 058 Heather Gray - coś pomiędzy wrzosem, różem, fioletem (?) - ciężki do opisania kolor, który podoba się wszystkim moim koleżankom. :)

Podobają się Wam te odcienie?
A jakie są Wasze ulubione kolory lakierów do paznokci na jesień?

czwartek, 20 października 2016

#piękna jesienią - produkty do ust

Nadeszła pora na kolejny post w ramach akcji "piękna jesienią". Temat tego tygodnia to produkty do makijażu ust. Kiedyś bardzo często malowałam usta na intensywne odcienie, teraz częściej stawiam na naturalne kolory. Jeśli jesteście ciekawe jakie kosmetyki do makijażu ust lubię używać jesienią to serdecznie zapraszam do dalszej części posta. :)


rimmel lasting finish by kate nr 10 - satynowa piękna czysta czerwień, która idealnie wybiela zęby, na ustach trzyma się dość długo, ale musimy uważać żeby nigdzie jej sobie nie odbić ;)
golden rose velvet matte lipstick nr 02 - matowy brudny róż, dobry na co dzień, nie wysusza i długo się trzyma
i heart makeup chauffeur - idealny nudziak, satynowo-matowe wykończenie, trzyma się dość długo i nie wysusza - jak dla mnie perfekcyjna pomadka na co dzień
i heart makeup don't dare to be different - bardzo ciężki do opisania kolor - ma w sobie tony różowe, czerwone jak i też pomarańczowe, ma lekko błyszczykowe wykończenie, sam kolor "wpija się w usta" dzięki czemu pomadka jest wyjątkowo trwała jak na takie wykończenie 
wibo million dolar lips matowa pomadka do ust nr 1 - kolor w stylu kylie jenner, na ustach utrzymuje się wyjątkowo długo, nie wysusza ich tak mocno jak większość produktów do ust tego typu





essence lipliner 15 honny berry - intensywny, lekko fioletowy kolor, konsystencja jak masełko przez co świetnie nakłada się ją na całe usta, utrzymuje się bardzo długo 
miss sporty lipliner pencil 012 wine - na pewno jest to odcień wina, a raczej ciemna przygaszona czerwień, nie jest tak miękka jak konturówki essence ale nadal świetnie nadaje się do wypełnienia całych ust i jeszcze lepiej spełnia się w roli konturu do innej pomadki, na ustach utrzymuje się jeszcze dłużej niż essence
golden rose matte crayon lipstick 11 - jest to brudny odcień różu świetny na co dzień, ma super konsystencję, idealnie sunie po ustach, jest tez bardzo precyzyjna, utrzymuje się długo



A jakich produktów do ust jesienią Wy używacie najczęściej?

niedziela, 16 października 2016

piękna jesienią #1 - ulubione kosmetyki do makijażu

Mój makijaż jesienią wygląda troszkę inaczej niż np. latem czy wiosną. Używam wtedy kosmetyków w innej kolorystyce jak i również o innych konsystencjach czy właściwościach.
W dzisiejszym poście pokażę Wam kosmetyki, które obecnie używam, z wyłączeniem produktów do ust, ponieważ te pojawią się w osobnym poście. Dodam jeszcze, że te produkty są przeze mnie używane również latem czy zimą, ponieważ świetnie spisują się w każdych warunkach. Są to moje "pewniaki kosmetyczne". :)



Jesienią stawiam na nieco ciemniejsze i cieplejsze odcienie w makijażu. A jeśli chodzi o podkład to zamieniam ten typu "longlasting", który używałam latem na coś bardziej nawilżającego.


Na całą twarz nakładam podkład Bourjois healthy mix w odcieniu 51 light vanilla. Daje on przyzwoite krycie, pięknie rozświetlając przy tym twarz. Nie ściera się w ciągu dnia choć może się lekko wyświecać. Dodatkowo ma piękny zapach. Następnie twarz przypudrowuję pudrem transparentym z miyo, który bardzo ładnie scala się z podkładem, wcale nie widać go na twarzy i na mojej mieszanej w stronę normalnej skórze mat utrzymuje przez kilka długich godzin. Bardzo lubię paletkę do konturowania z wibo, ma ona idealny kolor do konturowania, śliczny brudny róż ze złotym połyskiem (brak drobinek) i złoty lecz z delikatnymi chłodnymi tonami rozświetlacz (bez drobinek). Wszystkie produkty z tej paletki idealnie się nakładają, nie tworzą nieestetycznych plam i utrzymują się na twarzy bardzo długo.


Następnie brwi, nie wyobrażam sobie makijażu bez podkreślonych brwi. Obecnie używam pomady do brwi z freedom w odcieniu auburn, która wygląda na brwiach naturalnie, utrzymuje się cały dzień i co więcej trzyma włoski w ryzach. Ja dodatkowo utrwalam je jeszcze żelem z golden rose brow styling gel, który ma brązowy odcień, ale nie wpływa on zupełnie na kolor moich brwi, które są już wcześniej podkreślone pomadą. Żel świetnie trzyma włoski w ryzach przez cały dzień. 


Rzęsy, czyli chyba jak dla mnie najważniejsza część makijażu. Jako bazę pod tusz używam sos lash booster z eveline, który perfekcyjnie wydłuża i delikatnie zagęszcza moje rzęsy. Dodatkowo powoduje, że tusz, który na nią nałożę wcale mi się nie osypuje. Z kolei tusz, który uwielbiam to lash sensational z maybelline. Jest idealny! Pięknie podkręca i rozczesuje rzęsy. 

Niestety nie mam obecnie przy sobie żadnej paletki cieni do powiek, ale do jesiennych makijaży uwielbiam używać salted carmel z i heart makup. Ma ona piękne jesienne, ciepłe kolory. A sama jakoś palety jest wprost perfekcyjna! 

Podsumowując, wszystkie te produkty uwielbiam i podpisuje się pod nimi rękami i nogami! :) Więc jeśli zastanawiałyście się nad zakupem, któregoś z nich to zachęcam. 

A jakie kosmetyki do makijażu goszczą na Waszej twarzy jesienią? :)


Post powstał w ramach akcji "piękna jesienią", która jest organizowana przez autorkę bloga Pasje Karoliny.


sobota, 15 października 2016

ulubieniec na ciepłe miesiące

Bardzo lubię kiedy otacza mnie jakiś ładny zapach. W lecie niekoniecznie przepadam za używaniem ciężkich perfum więc staram się używać jakiś lżejszych zamienników, np. mgiełek. Pewnego razu zamówiłam jedną z Avonu, okazało się że nie jest to zwykła mgiełka zapachowa, ale lekkie nawilżające mleczko o cudownym zapachu.


Na początku nie byłam przekonana do tego produktu. Głównie dlatego, że oczekiwałam zwykłej mgiełki a nie jakiegoś balsamu z atomizerem. Ale kiedy tylko sprawdziłam zapach zawartości to przepadłam! Pachnie obłędnie! Słodko, ale zarazem świeżo,zdecydowanie nie jest to uciążliwy zapach. A sam na tyle mi się spodobał, że jeśli będę miała tylko możliwość to zamówię sobie żel z tej serii zapachowej.


Opakowanie, choć nietypowe to bardzo wygodne, wystarczy nacisnąć i produkt jest już na skórze. Mleczko ma bardzo lekką konsystencję, idealnie się rozsmarowuje i błyskawicznie wchłania. Zapach na skórze utrzymuje się dość długo, na pewno dłużej niż tradycyjnego mleczka czy balsamu. Niestety produkt nie nawilża naszej skóry w sposób, który by mnie satysfakcjonował, ale jestem mu to w stanie wybaczyć, ponieważ mam dość suchą skórę i potrzebuję treściwych produktów tj. masła.




Produkt ten jest dostępny w sprzedaży katalogowej i kosztuje w cenie regularnej 11,00 zł za 100 ml,  często jest w promocji (obecnie wersja lagoon za 6,99 zł).

Witajcie!

Serdecznie witam Was na moim blogu. :)
Będę poruszać tutaj tematykę głównie kosmetyczną, ale być może pojawi się tutaj coś spoza tego obszaru. Mam nadzieję, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie.
Jeśli mam napisać coś o sobie, to jestem studentką i bardzo lubię czytać czy też oglądać wszystko co związane jest z tematyką beauty więc sama postanowiłam również tworzyć coś w tej tematyce.
Liczę na to, że mój blog przypadnie Wam do gustu. :)